Pobierowo - Pobierowo8
Nie chciało mi się wcale do tego Pobierowa, ale dzieciaki zdecydowały, że skoro w zeszłym roku byliśmy w górach, to tego pojedziemy nad morze. W przewodniku Pascala znalazłem hotel
Pobierowo , który zdawał się być wymarzonym dla nas ze względu na znośny standard i przystępną na naszą kieszeń cenę pokoi. Ja i moja żonka mieliśmy nawet apartament z jacuzzi, który po sezonie, kosztował tyle co zwykły pokój w sezonie. Dzieciaki przedszkolaki z babcią w sąsiednim pokoju. Czy można chcieć czegoś więcej? Ten jesienny pobyt upłynął pod znakiem sporych sztormów, wiatru, ale na szczęście nie padało. Na dodatek takie rachityczne jesienne słońce nawet nas trochę opaliło. W Pobierowie jest wiele atrakcji, ale teraz po sezonie prawie wszystko było pozamykane. Ponieważ oboje z żoną sporo pracujemy i nie mamy czasu dla siebie i dzieci, zależało nam na takim cichym spokojnym wypoczynku. Dzieciaki się dotleniły, my też doładowaliśmy akumulatory. Babcia też była zadowolona. Dniami aktywnie, dużo spacerując, a wieczory z lekturą i przed telewizorem. Gdyby nie te nasze spacery pewnie bym przytył, bo w pensjonacie szefowa w kuchni wybornie gotuje. To Pobierowo okazało się świetnym pomysłem i po co nam plaże nad Morzem Śródziemnym. A cudze chwalicie, swego nie znając. Ta stara zasada jeszcze raz utwierdza mnie w przekonaniu, by bardziej poznawać piękno Polski.

Podobne arytkuły